Co różni zegarki kieszonkowe od naręcznych? Przede wszystkim sposób noszenia. Dziś rzadko gdzie spotkamy osobę posługująca się „staroświeckimi” czasomierzami kieszonkowymi. Zostały one wyparte przez bardziej praktyczne odpowiedniki.
Przenieśmy się jednak do dawnych czasów. Pierwsze zegarki kieszonkowe pojawiły się na przełomie XV i XVI wieku w Niemczech lub we Włoszech (różne wersje historyków). Zawieszało się je na szyi, rzadziej wkładano do kieszeni. Dzięki temu można się było nimi pochwalić – ozdobne, złote łańcuchy z pewnością robiły na innych wrażenie. Kojarzono jest z bogactwem.
Z biegiem lat zegarki trafiły na masową produkcję. Nowy sposób produkcji w wyspecjalizowanych zakładach sprawił, że czasomierze nie były już symbolami takiego przepychu jak dawniej.
Współcześnie zegarki kieszonkowe zbierane są przez kolekcjonerów zafascynowanych nietypowym mechanizmem oraz połączeniem estetyki z użytecznością. Niektóre, starsze modele potrafią być niezwykle wartościowe, czego przykładem są licytację (nawet te internetowe).
Zobacz również:
Mechanika vs Kwarc
Zegarki mechaniczne i kwarcowe, mimo dość istotnych różnic w zasadach funkcjonowania mechanizmu, często są mylone przez przeciętnego człowieka.
Diabeł tkwi w szczegółach. Mechaniczne zegarki posiadają odpowiednio uregulowaną, rozwijającej się sprężynę. Sprężyna natomiast uruchamia skomplikowany system zębatek, który umożliwia ruch wskazówek.
